Każdy miesiąc ma swój finansowy rytm. Czynsz, media, subskrypcje, składki ZUS, PIT, raty kredytów, spłaty kart. Każdy rok też: ubezpieczenie samochodu, polisa domu, podatki od różnych nieruchomości.
Dziś wiele z tych terminów nosimy w głowie. Chcę, żeby Martia pomogła je z niej zdjąć.
„Finansowy rytm” to pomysł do dyskusji — funkcja nie jest jeszcze dostępna i nie ma ustalonego terminu wdrożenia.
Martia proponuje, Ty potwierdzasz
Martia mogłaby rozpoznawać powtarzające się opłaty w historii transakcji i zaproponować wstępną konfigurację:
„Widzę przelewy za czynsz w trzech ostatnich miesiącach, zwykle na początku miesiąca. Czy dodać go do Twojego rytmu opłat?”
Przy każdej propozycji byłoby widać, z jakich transakcji wynika, jak często opłata wraca i jaka kwota jest przewidywana. Można ją poprawić, zatwierdzić albo odrzucić. Gdy historii jest za mało — szczególnie przy płatnościach rocznych — Martia powinna dopytać. Można byłoby też samodzielnie dopisać zobowiązanie, którego jeszcze w historii nie ma.
Rytm miesiąca i rytm roku
W jednym miejscu można byłoby zobaczyć:
- opłaty miesięczne: czynsz, media, subskrypcje, składki i podatki, raty kredytów oraz spłaty kart;
- opłaty kwartalne, roczne i inne powtarzające się zobowiązania, np. ubezpieczenie auta i domu;
- osobne pozycje dla różnych nieruchomości, kredytów czy polis;
- najbliższe opłaty oraz miesiące, w których dochodzą większe wydatki roczne.
Przypomnienia na Twoich zasadach
Po zatwierdzeniu rytmu Martia zapytałaby, o których opłatach przypominać i z jakim wyprzedzeniem. Przypomnienia byłyby domyślnie wyłączone. Dla opłat pobieranych automatycznie można zachować widoczność w rytmie bez dodatkowych powiadomień. Ustawienia, przerwanie i wyłączenie przypomnień pozostają pod kontrolą użytkownika.
Ważne rozróżnienie: dzień wykonania przelewu nie jest terminem płatności. Termin trzeba potwierdzić; Martia nie powinna zgadywać obowiązujących terminów podatkowych z historii bankowej. Zmienna kwota jest szacunkiem. Brak znalezionej transakcji oznacza „nie widzę płatności”, a nie pewność, że coś jest niezapłacone. Pomysł dotyczy planowania i przypominania, bez automatycznego wykonywania przelewów.
Szkic pomysłu
Poglądowa plansza z fikcyjnymi kwotami i datami: rozmowa → potwierdzenie propozycji → rytm miesiąca i roku. To ilustracja kierunku, nie gotowy projekt ekranów.
Które opłaty najtrudniej Wam trzymać w głowie? I co byłoby przydatniejsze: krótkie podsumowanie nadchodzącego tygodnia czy przypomnienie przed każdą wybraną opłatą?
